Na tej stronie (3)
Przy urządzeniach, do których łączy się serwer, do działu IT trafia wniosek: „prosimy o wystawienie portów przychodzących do czternastu urządzeń na placu, lista adresów w załączniku”. Administrator sieci czyta go raz, odpisuje „nie” i ma rację. Urządzenie na słupku przy bramie, osiągalne z zewnątrz, to dokładnie ten element infrastruktury, o którym potem pisze się raporty poincydentalne. W TraxSystem taki wniosek nie powstaje, bo komunikacja biegnie w drugą stronę.
Urządzenia za NAT-em: co to zmienia w sieci
Kontrolery TraxSystem i bramka SMS mogą stać za NAT-em, w wydzielonej podsieci, bez publicznych adresów. Cały ruch to połączenia wychodzące do jednego serwera, więc konfiguracja sieci nie wymaga przekierowań ani mapy portów: jedna reguła zamiast czternastu wyjątków.
Żywotność urządzeń system ocenia po regularnych meldunkach, bez pingowania. Kontrolery przemysłowe bywają głuche na ping, a meldunek, który przestał przychodzić, jest jednoznaczny: system podnosi alert, zanim brak zauważy obsługa bramy.
Oprogramowanie urządzeń aktualizuje się zdalnie, za pośrednictwem serwera. Zmiana ustawień sieciowych kontrolera działa dwuetapowo: urządzenie próbuje nowych ustawień i samo wraca do starych, jeżeli w ciągu paru minut nie zdoła się połączyć. Literówka w adresie bramy sieciowej nie unieruchamia kontrolera na słupku i nie kończy się wyjazdem z drabiną.
Opóźnienie poleceń w modelu pull
W modelu pull polecenie z serwera czeka, aż urządzenie po nie sięgnie. Przy cyklu odpytywania co około sekundę człowiek stojący przed szlabanem tej różnicy nie zauważy. Impuls otwarcia kontroler pobiera jednak bez potwierdzenia odbioru i system go nie ponawia, bo impuls powtórzony po czasie trafiłby w opadającą belkę. Każde polecenie zostaje w logu z osobą i źródłem, więc szlaban, do którego polecenie nie dotarło, nie wygląda w systemie jak ten, który je dostał.
Co robią urządzenia bez łączności z serwerem
Zanik łączności z serwerem ma dla każdego urządzenia inną wagę. Kontroler szlabanu własnej logiki dostępu nie ma, więc bez serwera bramę obsługuje ochrona ręcznie. Przejścia kontroli dostępu pracują dalej na liście kart zapisanej w urządzeniu, ograniczonej do zakresów dat, a zdarzenia buforują i dosyłają po powrocie łączności. Moduł przekaźników można skonfigurować tak, żeby po utracie serwera awaryjnie załączył wszystkie wyjścia, na przykład otworzył szlabany zamiast zostawić je zamknięte.
Przegląd urządzeń jest na stronie urządzenia na bramie i przy przejściach, a miejsce serwera w infrastrukturze opisuje strona architektura i modele wdrożenia.
Zobacz też: Czy przy wdrożeniu trzeba wymienić szlabany i kamery · ANPR brzegowy a chmurowy: czym się różnią